Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiad. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 marca 2013

Diabelskie wyzwanie z Ayeedą z 13arts

Dziś mamy dla Was cudowne wyzwanie :) z cudownymi nagrodami - które ufundowała dla nas Ayeeda z 13arts:)
Jednak zanim pokażemy Wam nasze prace  - zapraszamy do przeczytania wywiadu z naszym gościem.





1. Powiedz nam coś o sobie.
Witajcie, mam na imię Aida, w sieci znana jestem pod nickiem Ayeeda, a moje prace na bieżąco możecie podglądać  na moim blogu   http://13 pasji.blogspot.com.
Moja prawdziwa przygoda z rękodziełem zaczęła się od malowania i dekorowania ceramiki artystycznej. W międzyczasie tworzyłam głównie dekoracje do domu, zajmowałam się aranżowaniem wnętrz i do dziś to uwielbiam. Ale pojawiały się też pierwsze jaskółki mojej miłości do papieru . Ta miłość do papieru i mediów zaowocowała pod koniec ubiegłego roku moja własną marką produktów 13 arts, z której jestem bardzo dumna i która mam nadzieję rozwinie się i którą polubicie. 13 arts to autorskie kolekcje  papierów, których pojawi się z pewnością więcej już wkrótce, ale nie tylko, udało się nam wyprodukować pierwsze polskie media m.in mgiełki, tusze, pastę strukturalną, gesso i medium żelowe - produkty dobrej jakości i w bardzo dobrej cenie. Mam nadzieję pozwoli to większej grupie osób tworzyć, eksperymentować i bawić się mediami.

2. Jak zaczęła się Twoja przygoda ze scrapbookingiem?
Tak naprawdę nawet nie wie wiedziałam,  że moje własnoręcznie zrobione zaproszenia na ślub, są zrobione techniką scrapbookingu. Po prostu mieszkałam wtedy zagranicą i nie miałam gdzie kupić polskich zaproszeń, zrobiłam je więc sama z zupełnie nieprofesjonalnych materiałów:) A taki scrapbooking „na serio” czyli tworzenie w konkretnych formach, typu LO czy ATC tak naprawdę poznałam ponad 2 lata temu, natknęłam się w sieci na prace starszych stażem koleżanek i od razu wpadłam jak śliwka w kompot;)

3. Jaki jest Twój ulubiony styl, kolor, forma?
Obecnie chyba najwięcej tworzę LO czyli scrapów 30x30. Ale lubię też inne projekty np. tagi czy kartki, dekoracje do domu lub prace na płótnie. Nie mam przekonania, że posiadam jakiś swój jedyny, określony styl, szukam, eksperymentuję i to mnie bawi w tym hobby. Nie umiałabym robić cały czas bardzo podobnych do siebie prac, trzymać się określonego stylu, kolorystyki, bo po prostu by mnie to znudziło:) Fajnie jest jednak jak się ma jakiś smaczek, znak rozpoznawczy w swoich pracach, u mnie to są media (dużo mediów!), bez których nie wyobrażam sobie tworzenia.

4. Co jest Twoją największą inspiracją przy tworzeniu prac?
Przede wszystkim zdjęcia, tworząc LO zaczynam zawsze od zdjęcia, tematu, zastanawiam się co chcę tą pracą przekazać… czy to ma być nostalgiczne, romantyczne, emocjonalne LO czy ma to być po prostu zamknięte na papierze wspomnienie czy raczej śmieszne i wesołe, wywołujące uśmiech na twarzy.  Lubię też pracować z paletami kolorystycznymi. Czasem też inspirują mnie mapki czy konkretne wyzwania i ich wytyczne. Lubię wyzwania:)

5. Co chciałabyś przekazać naszym czytelnikom?
By tworząc przede wszystkim pozwolili sobie na radość tworzenia, na pewien luz, mieli dystans do siebie:) Scrapbooking jest dla każdego, bądźmy sobie przychylni, życzliwi, pomagajmy początkującym i uczmy innych tego, co już sami umiemy.  Nie bójmy się eksperymentować i bawić mediami. Pozdrawiam:)






Ayeeda przygotowała dla nas i dla Was mapkę, którą wykorzystajcie do stworzenia LO, kartki, tagu itp . W pracy obowiązkowo musi pojawić się kolor czarny i turkusowy ;)


A oto jak przedstawia się cudowna nagroda, dla zwycięzcy, którego wyłoni Ayeeda :)




Poniżej zdjęcia prac Ayeedy i naszego zespołu:



Noami


Vairatka


Teo


Klaudia

Anniko





Dla takich nagród i dla takiej zabawy warto zabierać się szybciutko do pracy:)
Pamiętajcie macie 2 tygodnie !!


Dla przypomnienia:
nasze zasady TU
oraz
nasze instrukcje wklejania zdjęć TU


środa, 29 sierpnia 2012

Diabelskie Wyzwanie z Konstancją8

Witajcie fani diabelskich wyzwań!
 Mamy na ten miesiąc dla Was specjalnego gościa, który jest przedstawicielem naszego sponsora UHK Gallery. Myślę, że każdy lubi tej marki papierki, więc spodziewam się wielu prac. Tymczasem poznajcie bliżej Konstancje i jej wytyczne do wyzwania:





1. Powiedz kilka słów o sobie...

Witam, na imię mam Mirella, w internecie często posługuję się nickiem konstancja8. Jestem okropną gadułą, szczęśliwą matką dwójki nastoletnich synów, pańcią dwóch kotów i psa. Zwierzęta są ważnymi członkami naszej rodziny, wszyscy uważamy, że bez nich nasze życie byłoby uboższe. Z wykształcenia jestem chemikiem, z zamiłowania - podróżnikiem, kucharką, ogrodniczką, nałogową połykaczką książek oraz oczywiście scraperką i dekupażystką.  Teoretycznie mieszkam w dużym mieście Gdańsku, ale błoto na drodze, poranne spacery z psem po lesie i łące, popołudniowa kawa w ogrodzie sprawiają, że czuję się jak na wsi - kocham takie życie.

2. Jak zaczęła się Twoja pasja do rękodzieła?

Myślę, że to się ma w sobie :) Dorastałam w kryzysie lat 80-tych. W tamtych czasach jak się chciało mieć ciekawy ciuch, trzeba go było wydziergać ze sprutego swetra mamy lub wykombinować ze starego podkoszulka ojca. Zdarzyło mi się nawet zrobić modne buty przy pomocy podeszwy ze starych tenisówek, włóczki bawełnianej i szydełka. Bez przerwy coś dłubałam, cięłam, szyłam, farbowałam - niewątpliwie były to czasy sprzyjające kreatywności.

3. Jaki jest Twój ulubiony styl, kolor, forma?
Moim problemem jest to, że nie potrafię trzymać się jednego stylu ani techniki, ciągle pociąga mnie próbowanie czegoś innego. Tym niemniej nie da się ukryć, że najczęściej wracam do vintage i postarzeń. Moją absolutną miłością są stemple w stylu retro, uwielbiam łączyć je z motywem starego druku, stemplować bezpośrednio na kartkach starych słowników. Jedną z form, nad którą najbardziej lubię pracować są starociowe notesy, ale też mini albumy. Tworząc album pracuje się nie tylko na formą, ale można tez stworzyć pewną historię, przekazać emocje, praca nabiera bardzo osobistego charakteru - a to lubię najbardziej.
 
4. Co Cię najbardziej inspiruje?

Jeżeli chodzi o technikę - niewątpliwie inspirują mnie prace, które widuję w internecie. W warstwie formy i treści - przede wszystkim osoby, które zwracają się do mnie z prośbą o wykonanie czegoś. Nie lubię tworzyć przedmiotów uniwersalnych, większość moich prac powstaje na konkretne zmówienia, często są to prezenty dla kogoś bliskiego. Staram się czegoś o tych osobach dowiedzieć, o ich charakterze, zainteresowaniach, upodobaniach i dopasować do tego swój projekt. Często zmusza mnie to do sięgnięcia po nowe motywy, "nie moje" kolory i jakoś się z nimi "pogodzić", co zdecydowanie rozwija mój warsztat. Lubię, gdy moja praca ma w sobie ładunek uczuć i emocji, cieszę się gdy mogę komuś pomóc przekazać jego myśli drugiej osobie. 
 
5. Co chciałabyś powiedzieć od siebie naszym czytelniczkom?

Przede wszystkim chciałabym zachęcić do uczestniczenia w wyzwaniach i ciągłego próbowania nowych rzeczy.  Nawet jeżeli wyzwanie proponuje technikę, formę czy paletę kolorów, która nie należy do Waszych ulubionych, zmierzcie się z tym :)  Może się zdarzyć, że jednak odkryjecie w niej coś dla siebie, niewykluczone, że jakiś nowy element na stałe zagości w Waszych pracach. A na koniec bardzo dziękuję za zaproszenie do Diabelskiego Młyna - bycie Waszym "gościem" to dla mnie ogromny zaszczyt i przyjemność :)


My również dziękujemy za przyjecie zaproszenia i możliwość poznania Cie bliżej :)

Teraz czas na wyzwanie diabelskie, które poprowadzi Konstancja8 o temacie VINTAGE.

Jako gość portalu w kolejnym wyzwaniu chciałabym zainspirować Was do tego, co lubię najbardziej - czyli oczywiście stylu "Vintage". Powtarzając za Wikipedią "to styl dla osób szukających swych korzeni". Nie narzucam Wam formy pracy, może być dowolna. Proszę was tylko, abyście nawiązały do minionych lat, zachęcam do wykorzystana starych motywów, przedmiotów czy zdjęć. Mam nadzieję, że będzie to dla Was dobra zabawa :)

Nagrodę sponsoruje marka UHK Gallery


A teraz dawka inspiracji

Praca autorki wyzwania

Konstancja8
 stworzyła notes - pamiętnik


Noami
 znalazła stare patyczki po lodach, kosmyk włosów dziecka i zrobiła szkatułkę


Klaudia
 zrobiła ręcznie piękne vintagowe kwiaty i wyszła urocza karteczka


Novinka
 użyła starszej od siebie deseczki w której to zatrzymała czas


Tulipanka
użyła zdjęcia vintage i stworzyła kartkę urodzinową


mamy nadzieję że poczuliście inspiracje i odnajdziecie się w tym stylu.
Na Wasze prace czekamy do 11 września.

Miłego tworzenia
życzy zespół Diabelskiego Młyna

środa, 20 czerwca 2012

Diabelskie Wyzwanie - Czekoczyna

Witajcie! Tym razem czas na Diabelskie Wyzwanie - wiemy że je bardzo lubicie :)

Dzisiaj do współpracy zaprosiłyśmy bardzo cenioną scraperkę, która tworzy przepięknie, z duszą, mediowo i kolorowo - a jest nią Kasia - CZEKOCZYNA!


Żebyście mogli poznać ją bliżej, zadałyśmy jej kilka pytań:

Powiedz nam coś o sobie.
W sieci jestem Czekoczyna, ale na imię mam Kasia. Mam 22 lata i szaloną miłość do scrapbookingu. Codziennie staram się poznać coś nowego, uśmiechnąć się do siebie w lustrze i mieć nadzieję. Czasem lubię pobyć sama, ale nie mogę odzwyczaić się od ciągłego szukania drugiego człowieka. Chciałabym zawsze mieć pasję i móc myśleć o niej w każdej wolnej chwili.

Kiedy i od czego zaczęła się Twoja pasja?
Jeśli chodzi o scrapbooking to zaczęła się trzy lata temu, gdy w moje ręce wpadły tusze Distress. Od tego momentu wiedziałam już, że przez setki następnych wieczorów nikt łatwo nie oderwie mnie od biurka. Wcześniej znalazłam w internecie rozmaite sposoby na własnoręcznie robione kartki, jednak dopiero gdy spotkałam się z połączeniem scrapbookingu z mediami wsiąknęłam na dobre.

Co Cię najbardziej inspiruje?
Może to zabrzmi banalnie, ale naprawdę codzienność. Ulotne chwile, zapachy, dźwięki i słowa. Oprócz tego często odnajduję inspirujących artystów, przekopuję zbiory niesamowicie pięknych zdjęć w internecie i słucham muzyki, która o czymś mi przypomina, lub coś uświadamia. W ostatnich dniach moją inspiracją są prace Michała Mozolewskiego.

Co to właściwie jest artjournaling i techniki mixmediowe, które często przewijają się w Twoich pracach? Co Ci się w nich najbardziej podoba
Art-journal to artystyczny zeszyt, zupełnie Twój – jak pamiętnik. Miejsce w którym możesz zapisać, lub zaczarować w kolorze swoje myśli i emocje. Kiedy czujesz, że jesteś super natchniona, lub coś Cię zainspirowało to właśnie art-journal jest miejscem w którym powinnaś dać ujście swojej wenie. Ten zeszyt może być miejscem ćwiczeń nowych technik, stronami do wypróbowania nowych farb, pamiętnikiem, codziennikiem czy nawet zeszytem z podróży. Chodzi o to, żeby się nie ograniczać, nie starać za bardzo, nie myśleć zbyt długo. Po prostu rozluźnij się i twórz :) Techniki mixedmediowe, których w nim używamy są rozmaite. W zasadzie co artystka to nowa technika. Właśnie to jest to, co kocham w artjournalingu najbardziej, czyli zupełna dowolność, najlepsze miejsce do rozwinięcia skrzydeł.

Czy nie posiadając "fachowych" mediów można zrobić pracę mixmediową?
Oczywiście! Mediami, które najpewniej każda z Was ma w swoim wyposażeniu są farby (nawet te szkolne, akwarelowe, plakatówki, gwasze, czy tempery – wszystko się nadaje znakomicie :)), kredki, pastele, tusze kreślarskie, lakiery... Również mocna kawa, czy herbata może nadać Waszej stronie niepowtarzalny charakter. Można przecież zacząć od zwykłego cienkopisu i rysować, pisać, mazać, kreślić – to też jest artjournaling. Dobrej żurnalistce naprawdę nie są potrzebne kolekcje kilkuset kolorów farb, mgiełek czy tuszów.


Czy po tym krótkim wywiadzie domyślacie się co będzie tematem Diabelskiego Wyzwania?
Już rozwiewamy Wasze wątpliwości! Oddaję jeszcze raz głos Czekoczynie:

Długo zastanawiałam się jaki temat wyzwania dla Was przygotować, w końcu pomyślałam że będzie to coś, co pozwoli rozwinąć skrzydła żurnalującym, jak i wejść w ten świat początkującym. Proszę, abyście przygotowały stronę art-journala odpowiadającą na pytanie „Jaki był Twój dzień?” używając mediów jakie macie pod ręką. Niech to będzie strona podsumowująca wydarzenia, wspomnieniowa, czy co Wam tylko przyjdzie do głowy. To Wasza strona i tylko Wy tu rządzicie :)

Życzę Wam powodzenia, oraz abyście odkryły w sobie pokłady kreatywności. Dziewczynom z Diabelskiego Młyna szalenie dziękuję za zaproszenie. To był dla mnie zaszczyt! :)

My także gorąco dziękujemy Kasi za zawitanie w nasze skromne progi i zainspirowanie nas do spróbowania czegoś  nowego, bo w Diabelskim art journalowych potyczek jeszcze nie było!


Oto praca naszego Gościa:





A teraz zobaczcie jak my zinterpretowałyśmy wyzwanie rzucone przez Czekoczynę:

Noami



Zuzanka



Noomiy




Anniko


MagdaM



Żeby jeszcze lepiej Wam się pracowało, mamy nagrodę dla jednej zwycięskiej pracy - 
bon na 50 zł w sklepie craftfun.pl! 



Zapraszamy Was gorąco do stworzenia własnej strony artjournalowej! Na Wasze prace czekamy 
do 3 lipca!





środa, 16 maja 2012

Diabelskie wyzwanie z Rapakivi

Witajcie fani Diabelskiego Młyna! Czy ciekawi jesteście nowego diabelskiego wyzwania? Tak? To bardzo mnie to cieszy:) Zaprosiłam dla Was specjalnego gościa a jednocześnie sponsora naszego wyzwania. Uwaga , uwaga jest nią Ivy która prezentuje markę papierów RAPAKIVI.
Osobiście nie udało mi się spotkać z Ivy ale odbyłyśmy długie rozmowy telefoniczne, w których wypytałam ją o parę rzeczy :) Jeśli chcecie bliżej poznać Ivy przeczytajcie poniższy wywiad z nią :)

       Powiedz nam coś o sobie....

Mam na imię Iwona. Z zawodu jestem geografem, a z zamiłowania… totalną bałaganiarą. Kocham podróżować – nieważne gdzie, byleby w dobrym towarzystwie ;-) Uwielbiam gorącą słodką herbatę, czekoladę, makaron pod każdą właściwie postacią i kulinarne eksperymenty. Jestem współwłaścicielem stadka zwierząt – dziwacznego kota, kochanego psa o nieco arystokratycznych zapędach i wysublimowanym guście kulinarnym oraz stadka rybek i krewetek. Od niedawna próbuję swoich sił w ogrodnictwie, ale ze średnim skutkiem. Zazwyczaj kończy się na dość chaotycznym zakupie i równie chaotycznym sadzeniu roślin, w związku z czym naszego przydomowego ogrodu nie da się zakwalifikować do żadnego stylu. Jestem totalnym molem książkowym i przy dobrej lekturze potrafię kompletnie stracić kontakt z rzeczywistością. Lubię próbować nowych rzeczy (nie każdej, bo mam już swoje „dziwactwa”) dlatego zajmowałam się już rysunkiem, haftem krzyżykowym, decoupage i produkcją biżuterii. Jednak dopiero scrapbooking pochłonął mnie na tyle, że pozostaję mu wierna już od paru dobrych lat. Prowadzę też własnego, skromnego bloga, na którym przedstawiam niektóre moje scrapowe prace. 

  Stworzyłaś piękną markę papierów Rapakivi powiedz skąd pomysł na taka nazwę?

Hmmm… Rapakivi stworzyłam razem z moją przyjaciółką Magdą. Nazwa nawiązuje do okresu, w którym się poznałyśmy, czyli studiów. I jak łatwo się domyślić jest geograficzna ;-) Powinnam tutaj przytoczyć pewien fascynujący dowcip o rapakiwi, którym kiedyś na wykładzie uraczył nas jeden z profesorów, ale… do dziś ani my ani żadna ze znanych nam osób nie potrafi docenić jego subtelnego humoru o_0 A samą nazwę wymyśliłam ja – mimo swego dziwactwa pozostała, bo NIK nie potrafił wymyślić lepszej ;-P Rapakiwi to granit skandynawski, pozornie zwykły kamień, ale w rzeczywistości zupełnie wyjątkowy – występujący właściwie w jednym miejscu na świecie (tylko nad Bałtykiem), barwny, o ciekawym „wzorze”. Właśnie taki, jakie mają być nasze papiery – proste, ale mimo wszystko interesujące i dające możliwości twórczego przekształcania ich w naprawdę fantastyczne rzeczy. Do samej dość intrygującej nazwy dołączył też zabawny, sympatyczny ptaszek kiwi (pieszczotliwie nazywany przez nas „kurą”), który jest znakiem rozpoznawczym naszych papierów. 

       Tak jak wspomniałaś powyżej do powstania tych kolekcji usiadły 2 głowy pełne pomysłów :) Napisz nam jak to się zaczęło :)

Zaczęło się, jak wiele szalonych pomysłów w moim życiu. Po prostu któregoś razu przeglądając strony z papierami do scrapbookingu, pomyślałam: a dlaczego nie ja? I pewnie nie byłabym sobą gdybym pozostawiła to pytanie bez odpowiedzi. A jako, że w tym czasie grafik komputerowy był ze mnie żaden, naciągnęłam do współpracy dużo bardziej uzdolnioną pod tym względem Magdę. Na początku był to taki luźny pomysł, który nie do końca brałyśmy na poważnie. Patrząc na kolejne fantastyczne kolekcje zagranicznych, ale przede wszystkim polskich marek, długo zastanawiałyśmy się, czy to ma sens, czy wśród tylu świetnych projektantów znajdzie się też miejsce dla nas. Ale dzięki wsparciu kilku fantastycznych osób (zwłaszcza mojego ukochanego już niedługo męża, Adama), nabrałyśmy wiary we własne możliwości i postanowiłyśmy zaryzykować. Metodą prób i błędów powstały nasze pierwsze kolekcje. Dziś po ponad pół roku jesteśmy bogatsze o mnóstwo fantastycznych doświadczeń, a w naszych głowach dojrzewają kolejne pomysły na nowe papiery i… nowe produkty. 

 Cały nasz zespól dostał  kolekcje Rapakivi, bardzo nam od razu przypadły do gustu, dobrze się je tnie i wzroki dają szerokie pole do popisu, powiedz nam co inspiruje Was do tworzenia papierów?

Dziękuję za tak miłe słowa :-* Co nas inspiruje? Absolutnie wszystko! To, co codziennie obserwujemy wokół siebie – ludzie, których spotykamy, wydarzenia, w których bierzemy udział, przedmioty codziennego użytku, zdjęcia, tkaniny, ubrania, muzyka, której słuchamy, przeczytane książki, czasopisma, obejrzane filmy. I blogi… mnóstwo blogów, które przeglądamy z największą przyjemnością :-) Chcemy tworzyć papiery dla Scraperek (i Scraperów ;-)), więc tym co nas inspiruje, powinny być przede wszystkim One – fantastyczne, zdolne dziewczyny, które potrafią zaskoczyć nas swoją kreatywnością. Czasem wystarczy naprawdę niewiele – ot, taki maleńki impuls, który skłoni nas do działania. Myślę, że inspirujemy też siebie nawzajem – jedna podrzuca pomysł, a druga przekształca go w coś bardziej namacalnego. I dzięki temu współpracuje się nam naprawdę dobrze… no, może poza paroma ciężkimi dniami raz w miesiącu o_0 

        Wspominałaś mi,  że pracujecie już nad nowa kolekcja:) czy możesz zdradzić kiedy ja zobaczymy
i jak będzie wyglądać?

Nowa kolekcja na dniach pojawi się na naszych sklepowych półkach. Jak będzie wyglądać, już nieco zdążyłyśmy zdradzić na naszym firmowym :-) Tym razem postawiłyśmy na żywe, radosne kolory i proste, uniwersalne wzory. Nie zabrakło standardowych groszków (które po prostu kocham absolutnie pod każdą postacią!), kultowego psiego zęba, uwielbianych przez większość scraperek motylków (ja właściwie jestem w stanie dokleić je do każdej pracy), serduszek, gazetowego tekstu i fantastycznych, eleganckich zawijasów. Mówiąc krótko – jest optymistycznie :-) Nasza najnowsza, świeżutka kolekcja jest też nagrodą w tym diabelskim wyzwaniu – podwójny zestaw papierów uzupełniłyśmy o dobrane kolorystycznie dodatki.

    Powiedz nam jaka forma scrapowa przypadła Ci do gustu i w jakim stylu lubisz najbardziej tworzyć?

To, co kocham najbardziej to kartki, bo to od nich zaczęłam swoją przygodę za scrapbookingiem. Kartki w każdej postaci – tradycyjne, składane w nietypowy sposób, a ostatnio też exploding boxy (chyba największe scrapowe formy, z którymi jakoś daję sobie radę). Lubię też inne małe formy, zwłaszcza tagi i ATC oraz przedmioty o bardziej użytkowym charakterze – lodówkowe magnesy, notesiki, domowe ozdoby itp. W scrapach czuję się dość niepewnie. Zazwyczaj fotografuję miejsca, w których bywam, ciekawe rośliny, zwierzęta i przedmioty. Zdecydowanie brakuje na nich ludzi i pewnie dlatego LO produkuję naprawdę niewiele (a jeszcze mniej ich kończę). Chyba nie mam własnego stylu, właściwie ciągle nad nim pracuję, ale jakbym miała go jakoś zakwalifikować to byłoby to coś pomiędzy shabby chic i vintage?  Już teraz nie wyobrażam sobie moich prac bez kwiatów, motyli, wstążek, przetarć, przeszyć i malutkich perełek (kocham!). Poza tym od czasu do czasu lubię poeksperymentować sobie z mediami. Uwielbiam niewielkie elementy pokryte brokatem, glossy albo crackle accents. No i oczywiście warstwy! Jestem strasznym bałaganiarzem i zbieram mnóstwo kompletnie niepotrzebnych, z pozoru nieprzydatnych rzeczy (pieszczotliwie nazywane przez moją mamę „śmieciami”), które lubię przekształcać w bardziej przydatne i mniej drażniące oko przedmioty. W związku z tym, że zwracam ogromną uwagę na szczegóły, robienie jednej pracy zazwyczaj zajmuje mi sporo czasu (chyba, że mam nagły „napad weny”). Ale uwielbiam te chwile spędzone na ciachaniu i przyklejaniu. W końcu nic tak nie odpręża, jak ręce umazane w kleju, kolorowych tuszach i brokacie, prawda? ;-P   

         kilka słów od siebie do naszych czytelników...

Po pierwsze chciałabym bardzo podziękować za zaproszenie do Diabelskiego Młyna. Bardzo się cieszę i czuję się ogromnie zaszczycona, że dołączyłam do grona fantastycznych scraperek, które były gośćmi tego Bloga. Dziękuję też za chwile poświęconą na przeczytanie moich powyższych wynurzeń ;-) Mam nadzieję, że spodoba się Wam wyzwanie, które dla Was przygotowałam i będziecie się świetnie bawić. Już nie mogę się doczekać prac, które powstaną! Zachęcam Was gorąco do udziału w tej oraz innych zabawach Diabelskiego Młyna!
 Pozdrawiam cieplutko,
 Ivy


Iwonko dziękuję za miła rozmowę, za to że dałaś nam się poznać bliżej i chęć zabawy z nami :*

Ponownie oddaje głos Ivy, która wymyśliła dla Was iście wiosenne wyzwanie:)




Temat wyzwania - Zaproś wiosnę do domu!

Dziś chciałabym Was poprosić byście stworzyli wiosenną, optymistyczną,
 pełną radosnych barw pracę

Co należy zrobić?
- stwórzcie wiosenną ozdobę do domu. Może być to, np. obrazek na ścianę, magnes lodówkowy, stroik czy wianuszek, dekoracja, którą można zawiesić w oknie itp. Możecie stworzyć zupełnie nowy przedmiot albo zalterować jakiś stary… mówiąc krótko: możecie stworzyć wszystko, co tylko wpadnie Wam do głowy Smile
Co powinno znaleźć się w Waszej pracy?
- żywe, radosne kolory –  zachęcam do kolorystycznych eksperymentów! Jeśli jednak nie przepadacie za zbyt intensywnymi barwami, możecie rozjaśnić swoją pracę dodając do niej białe, pastelowe akcenty 
- coś, co niezmiennie kojarzy się z wiosną, a więc kwiaty, a oprócz tego motyle lub inne owady albo ptaki;
- wstążka albo kawałek tkaniny
- i mały dodatek biżuteryjny – koraliki, kryształki albo perełki Smile 

Mam nadzieje, że wyzwanie przypadnie Wam do gustu i że powstanie dużo wiosennie inspirujących prac, ale by Was do tego bardziej zmotywować mam dla Was nagrodę:) Oto ona: 


 
- podwójny zestaw papierów z najnowszej kolekcji Rapakivi - Be optimistic;
- zestaw ozdobnych kartonów w kolorystyce dopasowanej do kolekcji;
- tekturowe tagi w dwóch rozmiarach;
- zestaw wstążeczek ozdobnych;
- kwiatuszki i perłowe pręciki.


Dziękujemy Ivy za hojną nagrodę i piękne wyzwanie :) Czas pokazać co stworzyłyśmy z Twoich papierków i co sama zrobiłaś wiosennego ;)

Ivy - to taki mobil, którego bazą jest papierowa rozetka zrobiona dziurkaczem ozdobnym i motylki wykrojnikowe. Biżuteryjny akcent to koraliki i cekiny, kwiatki i wstążka też się znalazły:)


  Zuzanka zrobiła tag -zawieszkę


Anniko stworzyła również kreatywny obrazek na ścianę


Nooimy i jej rameczka


Klaudia wyczarowała apetyczny domek :) 


Tulipanka - zrobiła piękną rameczkę:)


Magdam - magnesik na lodówkę


i ja Noami - zrobiłam ozdobę na ścianę, na zapiski i kwiatuszki od mojej córeczki



Mam nadzieje, że poczuliście się zainspirowani i że będziecie się dobrze bawić podczas tego wyzwania. Na Wasze prace czekamy do 29 maja.
Zapraszamy jednocześnie do śledzenia tej młodej dobrze rozwijającej się marki Rapakivi na FB oraz na ich blogu.

Dziękuje za uwagę
pozdrawiam serdecznie

Noami 

środa, 11 kwietnia 2012

Diabelskie wyzwanie z Karolą

Witamy cieplutko po świątecznej przerwie. Mamy nadzieje ze wypoczęliście i macie ochotę na kolejne Diabelskie Wyzwanie do którego specjalnie dla Was zaprosiłam Karolę.
Tych, którzy jeszcze jej nie znają (czy ktoś taki w ogóle istnieje?) i jej pozostałych wielbicieli zapraszam na poniższy wywiad :)


 Powiedz nam coś o sobie

Nazywam się Karola Witczak i jestem zwyczajną dziewczyną, której parę lat temu zawrócił w głowie scrapbooking :) Poza scrapbookingiem zawrócił mi w głowie mój Partner Marcin i córcia Róża (już siedmiolatka). To rodzina i scrapbooking są esencją mojego życia. Brzmi to dość patetycznie, ale tak jest w istocie. Mając pasję i spełniając się w niej człowiek jest zdecydowanie pełniejszy i szczęśliwszy, co ma odbicie w życiu osobistym. I odwrotnie - rodzinka potrafi naprawdę niesamowicie mocno wspierać, motywować i zaciskać kciuki w obliczu mniejszych lub większych sukcesów.
Co robię na codzień? Obecnie pracuję dla dwóch firm branży kreatywnej, na 2 etatach, co zajmuje mi najwięcej czasu, poza tym współpracuję z wieloma fantastycznymi markami oraz przedsięwzięciami wyzwaniowymi. Ponieważ pracuję w domu, dość łatwo mogę godzić obowiązki zawodowe z rodzinnymi. Ktoś kiedyś powiedział, że łapię 1000 srok za ogon - jest w tym ziarno prawdy, ponieważ uwielbiam kiedy wiele się dzieje, kiedy mam dużo do zrobienia funkcjonuję znacznie lepiej, a poza tym - uwielbiam wyzwania, staram się spróbować swoich sił w wielu dziedzinach: projektując w Design Teamach przeróżnych producentów, projektując produkty do scrapbookingu, dbając o wizerunek marek, zarządzając Design Teamem, oraz robiąc tysiące innych rzeczy po drodze, które pozwalają mi rozwijać się i czuć się w tej branży jak ryba w wodzie.

Twój styl jest bardzo rozpoznawalny, często się mówi w świecie scrapbookingu o" stylu karolowym",
mam wrażenie ze od samego początku robiłaś takie warstwowe prace i ukwiecone.

Jak doszłaś do tego stylu,czym się inspirowałaś?

To jest niesamowicie ciekawe. :))) Wiem, że wiele osób określa moje prace mianem "karolowych", sama też łapię się na tym odpowiadając na pytanie "jakiego tego scrapa zrobiłaś? - Karolowego!" , ale wierzcie mi: kompletnie nie umiem zdefiniować tego "stylu". Z poszukiwaniem własnego stylu było tak, że wcale go nie szukałam. Próbowałam przeróżnych technik, zestawień kolorów, aż po kilku latach scrapowania nagle mnie olśniło, że wiele z moich ostatnich prac ma jakis wspólny mianownik, są najzwyczajniej w świecie bardzo do siebie podobne. Okazało się, że elementy jakie się powtarzają to pastelowe, rozbielone kolory, warstwy, drobne elementy poukrywane tu i tam i ogólne wrażenie delikatności i kobiecości. Mam dużo dystansu do swoich prac - w scrapbookingu tworzę tak jak czuję, jak mi się podoba, natomiast nie ma to wielkiego przełożenia na życie osobiste, nie jestem delikatną pastelową dziewczyną - to jest taka ciekawostka, o której wie naprawdę niewiele scraperek :)) Pytanie o to czym się inspirowałam kształtując ten mój "karolowy" styl jest bardzo trudne... Myślę, że inspirację czerpałam - tak jak dotąd zresztą - z życia, wyglądu, charakteru mojej córki, inspirowałam się wnętrzami i stylem shabby chic... Lubię kiedy dużo się dzieje, jestem niepoprawną "bibelociarą", więc i w pracach - lubię kiedy kompozycję tworzy sporo różnych elementów, o zróżnicowanej teksturze, lubię kiedy praca jest przestrzenna. Można zatem powiedzieć, że wygląd moich prac - skupienie na warstwach i detalach wzięło się z tego, że sama zapewne mam warstwy - jak Shrek :))

Warstwowanie pojawiło się również w dzisiejszym wyzwaniu, wiem że dla wielu początkujących i nie tylko, scraperek to będzie trudne zadanie, bo często zakrywamy ładny papier kolejnym i jest go po prostu szkoda. Co poradziłabyś naszym koleżanka po fachu? :)

Warstwowanie to fantastyczna technika, jestem jej wielką zwolenniczką! Przede wszystkim chciałabym obalić mit, jakoby warstwowanie potrzebowało wielu papierów, było techniką nie sprzyjającą oszczędzaniu. Warstwować można - a właściwie zwykle właśnie tak się to robi - korzystając ze skrawków, ścinków i resztek papierów. Wystarczy parę dodatkowych paseczków, czy nieregularnych kształtów (jeśli ktoś lubi elementy oddzierane) - podkleić między tło a zdjęcie, tworząc wrażenie wielowarstwowości. Jeśli komuś szkoda papierów są dwie szkoły. Pierwsza z nich mówi, że materiały do scrapbookingu zostały specjalnie wymyślone po to, aby z nich korzystać, więc należy odrzucić lęk przed cięciem papierów i myśl "że mi szkoda" i... po prostu ciąć! Inna szkoła mówi o tym, że to co zakryte - tego nie widać :)) Zatem można wycinać elementy, które normalnie zakryłybyśmy kolejną warstwą, możemy zostawiać tylko ramki wycinając środek, który wykorzystamy w innej pracy lub korzystać ze wspomnianych wcześniej - ścinków. Wbrew pozorom stworzenie warstwowej pracy wcale nie nastręcza większych kosztów niż nie stosowanie tej techniki, Jedynym kosztem, który warto tu ponieść jest czas poświęcony na tworzenie pracy - ale za to efekt jest wart każdej "ceny" :)

W scrapbookingu jak i w modzie jest wiele trendów i stylów. Co wg Ciebie jest w tym roku modne?
I jakie nowości scrapkowe odnalazłaś które chętnie dodajesz w swoich pracach.

Nie chciałabym udawać wizjonerki, więc o trendach na przyszły, letni sezon nie opowiem, natomiast powiem co mnie cieszy niezmiernie w obecnym sezonie. Branża kreatywna czerpie sporo inspiracji z trendów obecnie panujących w modzie, kiedy więc przeczytałam parę miesięcy temu, że na wiosnę modne będą pastele - ucieszyłam się ogromnie. Oznaczało to jedno - również na rynku produktów do scrapbookingu pojawi się sporo pastelowych kolekcji i tak się stało! Na naszym polskim rynku, jeszcze niewielkim, ale prężnie - moim zdaniem - działającym, również zauważyłam sporo pasteli w tym sezonie - fantastyczna sprawa, ja kocham pastele i jest to dla mnie raj na ziemi :) Kolejnym trendem, a właściwie dwoma, których trudno nie zauważyć, jest mnóstwo koloru szarego w kolekcjach i dodatkach oraz bardzo popularny ostatnio wzór "chevron" czy potocznie mówiąc: zygzakowy. Tych kilka trendów obecnie wysuwa się na prowadzenie - jestem ciekawa czym zaskoczy nas lato! Z nowości chyba nie jestem w stanie wiele polecić, nie jestem typem goniącym za modą i potrzebującym każdej nowinki aby wzbogacić swoje prace. Prawdę powiedziawszy esencją moich prac jest papier, szczególną uwagę zwracam na te kolekcje, w których jest sporo elementów do wycinania, z których mogę zrobić dodatki. Wówczas nie potrzebuję wielu naklejek, kwiatów, chipboardów...


Zaprojektowałaś wspaniałe kolekcje papierów. Z której jesteś najbardziej zadowolona?

Zaskoczę Was pewnie, ale odpowiem, że z każdej :)) W każdą kolekcję włożyłam mnóstwo serca i każda miała być "napiętnowana" samymi pozytywnymi emocjami, ciepłymi uczuciami, każda miała być radosna i na pewien sposób "słodka". Chciałam, aby można było w nie ubrać przeróżne wspomnienia i uczucia, mam nadzieję, że mi się to udało. Zatem - bardzo lubię wszystkie kolekcje jakie do tej pory stworzyłam, co więcej - lubię te, nad którymi obecnie pracuję, a nawet lubię te, które roją się w mojej głowie jeszcze jako mglisty pomysł :)) Największym sentymentem darzę jednak kolekcję "Jasna Strona Życia", ta kolekcja powstała na długo przed wydaniem, długo ją dopracowywałam i przerabiałam, wkładałam w nią wszystko to, co mnie się kojarzyło z prawdziwie jasną, pozytywną stroną życia. Miałam wiele obaw, czy ta kolekcja spodoba się scraperkom, czy nie jest zbyt słodka, ale okazało się, że odniosła ogromny sukces, kilka razy została dodrukowywana, jest popularna w różnych zakątkach świata i nadal cieszy się niesłabnącym powodzeniem - mam nadzieję, że dlatego, iż scraperki zrozumiały co autor miał na myśli :)) To skłoniło mnie do refleksji i dało impuls do tworzenia kolejnych lini: należy robić to prosto z serca, nie pod publiczkę.

Kilka słów od siebie...

Dziękuję pięknie za zaproszenie w progi Diabelskiego Młyna, jest mi niezmiernie miło gościć u Was w tym miesiącu! Mam nadzieję, że moje wyzwanie spodoba Wam się i z przyjemnością zechcecie wziąć w nim udział! Dziękuję za poświęcenie dłuższej chwili na przeczytanie co mam do powiedzenia w udzielonym wywiadzie. Gorąco zachęcam do podjęcia wyzwania, oraz do regularnych odwiedzin na Diabelskim Młynie! Pozdrawiam ciepło, Karola.

No to teraz czas na WYZWANIE :) Jeszcze raz oddaję głos Karoli :)

Zastanawiałam się co mogę Wam zaproponować do stworzenia, ale jako, że najprostsze rozwiązania okazują się najlepsze - postanowiłam zachęcić Was do stworzenia czegoś w moim ulubionym - "nawiasowym" kształcie. Już dawno odkryłam, że jest to bardzo uniwersalny kształt, dobry na wszystkie okazje, na tyle elegancki aby móc tworzyć prace na bardzo specjalne okazje, ale również tak ozdobny sam w sobie, aby nie trzeba było nadrabiać mnóstwem dodatków na pracy. Zauważyłam, że udało mi się w jakiś sposób rozpropagować ten wyjątkowy kształt i widzę, że wiele z Was takie prace już tworzy, a efekty są absolutnie zachwycające, nie zaszkodzi jednak podjąć kolejnego wyzwania, na które serdecznie Was zapraszam.

Wyzwanie polega na stworzeniu pracy w dowolnej formie (kartka, layout, tag, lub coś zupełnie innego) w kształcie "nawiasowym", aby nie było zbyt łatwo - zapraszam do stworzenia pracy, na której znajdzie się przynajmniej 5 warstw - warstwowanie to technika, którą uwielbiam i wierzę, że i Wam da sporo frajdy w procesie tworzenia!
Wyzwanie jest sponsorowane przez The Scrap Cake!!!
 A do wygrania najnowsza kolekcja Karoli Happiness oraz moja ulubiona Jasna Storna Życia



KAROLA
i jej przepiękne prace...







A oto prace naszego zespołu...

ZUZANKA
i jej nawiasowy scrap...


reszta dziewczyn zrobiła nawiasowe karteczki...

KLAUDIA


MAGDAM


NOOMIY




ja czyli NOAMI



oraz TULIPANKA




No to do dzieła :) Czekamy na Wasze "nawiasy" do 24 kwietnia :)